Aktualności
26.09.2020

Trzeci mecz i trzecia porażka akademików w PlusLidze

Trwa niemoc siatkarzy z Kortowa. Indykpol AZS Olsztyn przegrał trzeci mecz w nowym sezonie PlusLigi. W Hali Urania akademicy ulegli 0-3 (23-25, 18-25, 15-25) Aluronowi CMC Warcie Zawiercie. Nie byli w stanie zagrozić rywalom w żadnym elemencie gry. Szczególnie raziła ich nieskuteczność w ataku.

Foto: Łukasz Kozłowski

Daniel Castellani postawił od pierwszych minut na tych samych zawoników, którzy tydzień wcześniej wybiegli na parkiet w meczu z Ślepskiem Suwałki (Jędrzej Gruszczyński, Kamil Droszyński, Dmytro Teryomenko, Javier Octavio Concepcion, Wojciech Żaliński, Ruben Schott i Damian Schulz).Akademicy rozpoczęli spotkanie z impetem. Szybko zbudowali sobie pięciopunktową przewagę (5-0, 10-5). Ale równie niewiele czasu potrzebowali goście, by odrobić straty (13-13). W kolejnych minutach gra toczyła się punkt za punkt. Ale niestety w końcówce seta drużyna z Zawiercia odskoczyła gospodarzom i wygrała 25-23.

Drugą partię lepiej rozpoczął Aluron. Prowadził od początku, stopniowo powiększając swoją przewagę. Mimo starań akademików, rywale wygrali 25-18. Świetnie w ich składzie prezentowali się zwłasza Mateusz Malinowski i Piotr Orczyk. A w olsztyńskiej ekipie zawodziła przede wszystkim zagrywka i atak. Nie funkcjonował też blok i gospodarze popełniali sporo niewymuszonych błędów.

Obraz gry nie zmienił się także w trzecim (i jak się później okazało ostatnim) secie. Aluron nawet na moment nie oddał prowadzenia Indykpolowi i wygrywając 25-15 mógł cieszyć się ze zdobycia kompletu punków.

"Oni grali dobrze, a my źle. To jest proste. Popełnialiśmy błędy w prostych sytuacjach. Mieliśmy dobre przyjęcie i 50 procentową skutecznośc w ataku. Mieliśmy okazje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystywać. Wiemy, że mamy młody zespół i potrzebujemy czasu. Musimy skupić się na spokojnym treningu - kontynuować naszą pracę. Wiemy, że to nie jest proste i jest to długa droga" - mówił trener Daniel Castellani.

"Wyszliśmy na mecz z dużym animuszem. Szybko objęliśmy bardzo wysokie prowadzenie. A to w jaki sposób je straciliśmy, rzutowało na naszą dalszą postawę. To był chyba jedyny moment meczu, w którym wywarliśmy taką presję na rywalu zagrywką. Dyktowaliśmy warunki, ale Zawiercie nas potem skruszyło i zdecydowanie wrzuciło wyższy bieg. Nam zabrało to pewność siebie. Przygaśliśmy a oni wręcz odwrotnie - złapali wiatr w żagle. A potem wzbili się na taki poziom, do którego nie byliśmy w stanie dorównać. Szczególnie mieliśmy problemy z zatrzymaniem duetu: Cavanna - Malinowski. To był świetny występ tej dwójki" - podsumował Wojciech Żaliński. Argentyński rozgrywający Aluronu Maximiliano Cavanna otrzymał statuetkę MVP meczu.

"Potrzebujemy zwycięstwa jak tlenu. Znajdujemy się po wodą i będziemy trenować jeszcze mocniej i jeszcze więcej motywacji włożymy w kolejny mecz - po to, żeby go wygrać" - zapowiada przyjmujący Indykpolu AZS Olsztyn.

A jak spotkanie z drużyną z Zawiercia podsumował statystyk akademików Mateusz Nykiel? Posłuchajcie!

"Na pewno popełniliśmy za dużo błędów. To jest coś, czego nie robili zawiercianie. Myślę też, że pierwszy set ustawił to spotkanie. Mieliśmy duży problem, żeby skończyć pierwszą akcję. Zaczęliśmy dobrze - odrzyciliśmy Zawiercie od siatki, naciskaliśmy zagrywką. A potem tego zabrakło..." - mówił Nykiel.

Kolejne spotkanie w PlusLidze Indykpol AZS Olsztyn rozegra już we wtorek 29 września. Akademicy na wyjeździe zmierzą się o 17:30 z Cuprum Lubin. Będzie to pojedynek dwóch drużyn, które w pierwszych trzech kolejkach nowego sezonu nie wygrały żadnego meczu.

Przyjaciele - stań się jednym z nich: